Wszystko idzie jak po gruzie… Czyli czemu przeinaczamy związki frazeologiczne?

Ponoć jeśli nie jesteśmy w stanie czegoś zrozumieć, nie będziemy potrafili tego zapamiętać. A jeśli nie zapamiętamy, to przeinaczymy, próbując odkopać w zakamarkach pamięci informację, którą nie do końca przyswoiliśmy. Czym może się to skończyć, jeśli zaczniemy stosować związki frazeologiczne, których nie rozumiemy? Zobaczcie sami!
Formy grzecznościowe: skąd się wzięła Pana godność?

Przyjaciółka zapytała mnie ostatnio: „Skąd się wzięła forma: »Pana/Pani godność?« jako pytanie o czyjeś dane osobowe?”. Z wielkim smutkiem musiałam odpowiedzieć, że nie wiem, ale się dowiem. Przynajmniej spróbuję… Nawet jako filolożka z wyższym wykształceniem nie wiem bowiem wszystkiego. Dla niektórych może to być szok. Ale cóż! Postanowiłam zatem zgłębić problem polskich form grzecznościowych i oto, czego się dowiedziałam.
Przychodzi baba do lekarza… lub skąd wzięła się choroba?

Z początkiem jesieni zazwyczaj daje się odczuć ochłodzenie. A jak ochłodzenie – to zimno, a jak zimno – to w końcu ziąb, a jak ziąb – to prędzej czy później przeziębienie. No i mam; dopadła mnie choroba. Skąd jednak słowo „choroba” wzięło się w polszczyźnie?